• Wpisów: 1842
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 24 dni temu, 21:56
  • Licznik odwiedzin: 220 940 / 3126 dni
 
hoshichan
 
星FairyBlue: Ludu, mój ludu.
Nic mi się nie chce.
Ale to standard.

Byłam w sobotę na konwencie. Nie brałam udziału w konkursie i teraz mam na to ogromną ochotę xD Nie mogę doczekać się Xmasa w Krakowie^^
Kupiłam też perukę na niebieską Asunę z ALO i nie mogę się jej doczekać. Tak bardzo, bardzo.
CV8YjeYU4AE8BP_.jpg

Nie wytrwałam w postanowieniu nie szycia niczego do końca roku... Ale to była chwila słabości spowodowana kolejnymi pruciami spódniczki Czarodziejki w piątek wieczorem, przed konkursem.
Byłam niepoczytalna. Mam miesiąc, żeby uporać się z powyższą świąteczną Asuną^^ I na doprowadzenie Miry z pierwszych odcinków do standardów konkursowych^^

Nasz Jeszcze Bardziej Czarny Zakon, czyli D.Gray-manowa grupka cosplayowa dorobiła się wreszcie strony na FB^^
www.facebook.com/JeszczeBardziejCzarnyZakon/
7a588f8dff1b12c9d27319600c14e7a9.jpg


Na uczelni podejrzanie spokojnie.
Od początku roku mieliśmy tylko jeden hiszpański, bo babeczka wyjechała do Hiszpanii na jakieś badania, czy coś. I wraca z początkiem grudnia. Boję się co to będzie... Wszystko zdążyło wyparować mi z głowy.

Przeczytałam drugą część serii Krucze Pierścienie.
Zgnilizna podobnie jak Dziecko Odyna bardzo powoli się rozkręca, ale potem wciąga bez reszty.
Znów czułam się jakbym czytała Pandora Hearts albo serię o Czarnym Pryzmacie. Kiedy nagle okazuje się, że nic nie jest takie jak się z początku wydawało... Nic nie jest jednoznaczne i dobrzy są źli, a źli dobrzy. I tak jak wcześniej miałam problem z tym, że coś się zdarzyło, a ja nawet tego nie zauważyłam.  I dopiero jak były tego konsekwencje, zaczęłam się zastanawiać skąd się one wzięły, przyjęłam do wiadomości to co się stało... rozumiecie? Tak jakby coś wzięło się znikąd, a tak naprawdę po prostu przeoczyłam ten fakt w książce. Nie wiem, czy to znów przez moją nieuważną lekturę, czy autorka jakoś za mało podkreśliła ów fakt?
I niemożliwie wkurza mnie Rime. Chłopak jest bohaterem typu Willa z Kronik Shannary albo Jace'a Waylanda od Cassandy Clare... Przypomina mi też Anakina Skywallkera... z tym jego "kocham cię dlatego dla ciebie dopuszczę się najgorszego zła".
Czy coś w ten deseń... No nie mogę z niego, po prostu.
A okładka nadal tak obrzydliwa, jak poprzednia...
zgnilizna.jpg

Mimo to, fabularnie całkiem nieźle xD Wciąga, a to najważniejsze. Choć przy zakończeniu nie mam tego takiego: mam ochotę wyrzucić przez okno książkę, bo kończy się w tak frustrującym momencie xD

Teraz wracam do książek o Assasynach xD
To tak z powodu tematyki ostatnich zajęć na uczelni xD

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.